Brak ręki to nie przeszkoda. Ten karateka zdobywa świat!

Od 30 lat trenuje karate, jest też instruktorem z mistrzowskim pasem – posiada 5 dan w karate Shorin-Ryu. Choć nie ma przedramienia, nie czuje się niepełnosprawny, a oprócz sportu ma wiele pasji. O karate, Okinawie i fotografowaniu opowiedział nam Paweł Ciastek.

Urodził się Pan bez lewego przedramienia, jednak nie jest to przeszkodą w uprawianiu sportu. Dziś jest Pan uznanym karateką, instruktorem i mistrzem dla innych. Trudna była droga do sukcesu?

Ja zawsze byłem bardzo ruchliwy, lubiłem sport i potrzebowałem miejsca gdzie mógłbym się wyżyć. Zawsze z moim bratem bliźniakiem dużo pływaliśmy, łaziliśmy po drzewach, skakaliśmy po budowach. Zacząłem od judo w szkole podstawowej. Nigdy nie miałem problemów, koledzy też nigdy nie dawali mi do zrozumienia, że coś jest nie tak, bo wiedzieli, że jestem na równi z innymi jeśli chodzi o sprawność fizyczną. W judo też byłem w czołówce, choć nie mogłem jeździć na zawody. 

…….

Więcej w wywiadzie zamieszczonym na portalu haloursynow.pl

Dodaj komentarz